#2:Koniec weekendu i powrót do rzeczywistości.
Okres wyjścia ze szpitala do dnia dzisiejszego był jednym z najdziwniejszych w moim życiu. Z jednej strony cieszyłem się, że opuściłem mury szpitala, z drugiej zaś musiałem wrócić do rzeczywistości. Po piątkowym odebraniu wypisu dowiedziałem się, że podejrzewane są u mnie zaburzenia konwersyjne(KLIK). W skrócie-na niezbyt miłe sytuacje reaguję z opóźnieniem. Dość konkretnym opóźnieniem.
Najciekawsze wg. mnie jednak jest to, że do szpitala trafiłem 3 marca-w dzień urodzin mojego taty oraz równo 5 lat po zabraniu mnie od matki i przekazaniu "pod skrzydła" pogotowia opiekuńczego. Z wypisu dowiedziałem się również, że po przyjęciu dostałem Diazepam czyli popularne valium. Po jego podaniu byłem na tak konkretnym haju, że zastanawiam się nad możliwością otrzymywania go na wynos...
Co do dnia dzisiejszego-praca nad wczorajszym dniem kobiet idzie pełną parą. Z racji tego, że dzień kobiet był wczoraj stwierdziłem o przeniesieniu jego obchodów w naszej klasie na poniedziałek. Największym problemem okazał się brak kwiatów w kwiaciarniach. Aby zniwelować brak "zielska" napisałem dwa wierszyki, które kłują swoją prostotą i prymitywizmem...dobre i tyle.
Oczywiście nie może się obyć bez "piosenki na dziś". Oto przed wami kolejny przedstawiciel groove metalu- Pantera ze swoim koncertowym kawałkiem Domination nagranym na Monsters of Rock '91 w Moskwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz